alt
Został odnaleziony w Norwegii, gdzie służył jako ciągnik w gospodarstwie rolnym. Ze szwedzkiego muzeum w Axvall trafił, jako dar, do zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i staraniem grupy entuzjastów wrócił tam gdzie powstał, czyli Zakładów Mechanicznych Ursus- dawniej PZInż. Tam zostały odremontowane podstawowe zespoły i uzupełnione brakujące elementy pancerza, niestety nie udało się wtedy odbudować silnika i ciągle pozostawał nieruchomym eksponatem. Już wtedy zainteresował się nim pan Zbigniew Nowosielski, którego ojciec, kapitan Henryk Nowosielski, pełnił służbę wojskową w 4. Batalionie pancernym w Brześciu i zajmował się remontami między innymi TKS.
 

 

Konsultacje kapitana Henryka Nowosielskiego służyły wielką pomocą w trakcie remontu pancerza i zespołu jezdnego. Niebywałe zaangażowanie pana Zbigniewa Nowosielskiego spowodowało, że podjął się remontu i uruchomienia tankietki przeznaczając na to wcale niemałe prywatne środki. W celu sprawdzenia działania tankietki wypożyczył z Muzeum Pożarnictwa w Alweni silnik ciężarowego Fiata, identyczny z oryginałem, zainstalował w tankietce i uruchomił całość. Pierwsze próby polowe odbyły się w styczniu 2008 roku. W tym czasie trwał trudny remont zdekompletowanego własnego silnika tankietki. Wreszcie w kwietniu 2008 roku silnik znalazł się w pojeździe, a wypożyczony wrócił do Alwerni. Praca nad usunięciem wszelkich niedomagań w układzie napędowym i zestrojeniem napędu zajęły kilka tygodni, po których nastąpiły prezentacje w pełni sprawnego pojazdu pancernego II Rzeczpospolitej. Niestety, pełnej sprawności TKS-a nie doczekał kpt. Henryk Nowosielski, który opuścił nas w maju w wieku 93 lat, jako ostatni, który walczył na „tekaesach” we wrześniu 1939r. Dzięki staraniom pana Zbigniewa Nowosielskiego i za zgodą dyrektora Muzeum Wojska Polskiego udało się tankietkę zaprezentować na kilku imprezach masowych, w tym największej- Pikniku Lotniczym w Góraszce, gdzie obejrzało ją ponad 90 tys. widzów. Wszędzie wzbudzała zrozumiałe i niezwykłe zainteresowanie. Jest to już drugi sprawny egzemplarz tankietki TKS jaki znajduje się w Polsce. Pierwszy jest własnością prywatnego kolekcjonera, pana Jacka Kopczynskiego, i jest ozdobą jego kolekcji historycznych pojazdów