Strzały pod Siennicą

Kilka tysięcy osób wzięło udział w zorganizowanej z ogromnym rozmachem inscenizacji „Siennica - wrzesień 1939".
22 lipca w plenerowej imprezie zorganizowanej przy cmentarzu w Siennicy odtworzono z dużym pietyzmem wydarzenia z toczonych w tym rejonie walk w pierwszych dniach II Wojny Światowej.Kilka tysięcy osób wzięło udział w zorganizowanej z ogromnym rozmachem inscenizacji „Siennica - wrzesień 1939".
Impreza rozpoczęła się w Zespole Szkół im. H. i K. Gnoińskich w Siennicy, gdzie zorganizowano konferencję prasową, zaprezentowano okolicznościowe wystawy broni, wyposażenia wojskowego i odznaczeń. Przedstawiono również grupy rekonstrukcji historycznych, które przyjechały do Siennicy z całej Polski, oraz pojazdy, sprzęt i wyposażenie. W odtworzeniu potyczek oddziałów gen. Władysława Andersa udział wzięli: 10. Pułk Ułanów z Białegostoku, Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień ‘39”, 31. Pułk Piechoty Strzelców Konnych z Mszczonowa, Grupa Rekonstrukcji Historycznej, 7. Dywizjon Artylerii Konnej z Poznania, Konna Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Kresy", 2. Pułk Ułanów Grochowskich, Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Miotła”, Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Pionierzy 40. Pułku Piechoty Dzieci Lwowskich”, Radomska Grupa Rekonstrukcji Historycznej „26 Infanterie Regiment” oraz AA 7 z Warszawy. Nie mogło zabraknąć mińskich pasjonatów historii ze Stowarzyszenia Szwadron Kawalerii Ochotniczej w Barwach 7. Pułku Ułanów Lubelskich z Mrozów, Towarzystwa Pamięci 7. Pułku Ułanów Lubelskich im. gen. K. Sosnkowskiego z Mińska Mazowieckiego oraz 1. Pułku Strzelców Konnych z Garwolina. W rolę żołnierzy Wehrmachtu wcielili się członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej WOLF z Zaczernia oraz Grupy Rekonstrukcji Historycznej GREGOR z Puław. O godzinie 10 zaplanowano apel dla uczestników inscenizacji, a o 11 uroczystą mszę świętą w miejscowym kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika, podczas której modlono się za zmarłych i pomordowanych żołnierzy Września oraz mieszkańców Siennicy i Łękawicy. Sama inscenizacja odbyła się na łące naprzeciwko cmentarza, na którym spoczywają w zbiorowej mogile i dwóch grobach ofiary odtwarzanych wydarzeń - w większości żołnierze 25. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Tu odbył się też apel poległych, a salwę honorową oddali żołnierze z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Goście honorowi: wiceminister obrony narodowej Czesław Mroczek, wiceprzewodnicząca zarządu Sejmiku Województwa Mazowieckiego Janina Ewa Orzełowska, starosta miński Antoni Jan Tarczyński oraz wójt Siennicy Grzegorz Zieliński wraz z reprezentantami służb mundurowych i delegacją uczniów miejscowej szkoły złożyli wiązanki kwiatów na mogile ofiar Września. Inscenizację zorganizowano z wielkim rozmachem i pietyzmem dla realiów historycznych. Narratorem i komentatorem przedstawianych scen był dr hab. Andrzej Olejko z Uniwersytetu Rzeszowskiego, który potrafił wzbudzić u widzów prawdziwe emocje i poruszyć wyobraźnię. Najpierw zaprezentowali swoje umiejętności współcześni ułani. Potem przed oczami publiczności roztoczył się widok gromady uciekinierów, którzy nadaremnie szukali schronienia przed wojenną zawieruchą, narażeni z jednej strony na niemieckie partole, prowadzące rozpoznanie dla nadciągającej armii, z drugiej bezradni wobec wrogich nalotów, ostrzeliwań i bombardowań. Taki tabor stał się świadkiem starcia polskiej armii generała Andersa z żołnierzami Wehrmachtu. Imponujące wrażenie zrobiła liczba pojazdów, które pojawiły się na placu inscenizacji. Wymienić warto chociażby po stronie polskiej: tankietkę TKS z 1935 roku, samochody pancerne wz. 34, zabytkowy Chevrolet 158 i motocykl Sokół. Siły niemieckie wyposażone były m.in. w czołg lekki Pancer II, motocykl Zundapp i samochód pancerny Adler. Atmosferę walki wprowadzały działka i repliki broni maszynowej, której w sumie było ponad 100 sztuk, oraz użycie amunicji hukowej, granatów hukowych, min i granatów dymnych. Oddziały polskie początkowo wyparły wroga, ale finał potyczki był do przewidzenia. Pozostały porzucone pojazdy, a faszyści w akcie zemsty dokonali egzekucji na cywilnych uciekinierach. Kilkudziesięciominutowa inscenizacja zakończyła się defiladą wszystkich uczestników, nagradzanych gromkimi brawami publiczności. Po rekonstrukcji wszystkie grupy otrzymały posiłek oraz zakwaterowanie, również dla swoich koni. Pomysłodawcą i koordynatorem inscenizacji „Siennica - wrzesień 1939” był inż. Zbigniew Nowosielski, od kilkunastu lat mieszkaniec pobliskiej wsi Ptaki. Zbigniew Nowosielski jest ekspertem Muzeum Wojska Polskiego w dziedzinie pojazdów zabytkowych z czasów II Wojny Światowej, specjalizuje się w rekonstrukcji pojazdów, jest też inicjatorem wielu działań o charakterze patriotycznym i ekologicznym w gminie Siennica i w całym regionie. Integruje lokalne środowisko, a jako wieloletni instruktor ZHP założył i prowadził 14. Drużynę Harcerską SLdSPDK w Ptakach. Przedsięwzięcie nie byłoby możliwe bez wsparcia lokalnych władz samorządowych, gminnych i powiatowych oraz miejscowych organizacji i instytucji oraz wielu pasjonatów, którzy tygodniami pracowali, aby przygotować inscenizację. Scenariusz napisał Arkadiusz Orzełowski z TP7.PUL. Prócz niezapomnianych przeżyć pamiątką z inscenizacji są sfinansowane ze środków Lokalnej Grupy Działania gazetki - jednodniówki. Czy inscenizacje w Siennicy wpiszą się na stałe w kalendarz imprez patriotycznych - nie wiadomo, ale biorąc pod uwagę zaangażowanie całego środowiska, jest to bardzo prawdopodobne i oby tak się stało.
Marzena Gitler